Zasupłanie

W tej beznadziejnej sytuacji, w której obecnie się znajdujemy, nie pozostaje nic innego, jak tylko mieć nadzieję na lepsze jutro. Takie światełko w tunelu. Kiedyś na pewno będzie dobrze. Trzeba wierzyć w to, że pokonamy razem tę pętlę zadłużenia. Choć pętla to zbyt ładne określenie, nazwałabym to bardziej supłem, który ciężko rozwiązać. Takie trudne do…
Czytaj dalej

Pomału

Jak na złość nic się nie chce sprzedawać. Zastój. To pewnie tak jak z szukaniem – jak czegoś szukasz, to akurat nie możesz znaleźć, a jak przestajesz, to przypadkiem dana rzecz się znajduje. Więc pewnie dlatego wszelkie aukcje stoją w miejscu. Więc i nasza spłata długu idzie pomału. Pomalutku…. Udało się jedynie zmniejszyć długi o…
Czytaj dalej

Psychika

Psychicznie jest beznadziejnie. Z każdym dniem czuję się bardziej poddenerwowana i byle pierdoła wytrąca mnie z równowagi. Choć ostatnimi czasu mam wrażenie, że tej równowagi w ogóle mi brak. Ciekawe czy kiedyś uda mi się ją odzyskać. Nigdy nie pomyślałabym, że można być tak bardzo zmęczonym psychicznie. Dosłownie. Padać z nóg. I już w połowie…
Czytaj dalej

Negocjacje

Dwie kolejne pożyczki spłacone (kasomat i cashper), razem o trzy mniej, z 25 chwilówek zostało 22. Nadal brzmi strasznie, ale małymi kroczkami do celu… Choć wciąż mam wrażenie, że to wszystko co ostatnio się dzieje to tylko zły sen. I nie ma co się dziwić, bo raczej nie każdy z dnia na dzień dowiaduje się,…
Czytaj dalej

Pierwszy krok

Spłata naszego zadłużenia idzie małymi kroczkami, ale pierwszy krok jest najtrudniejszy, więc mam nadzieję, że teraz będzie z górki… Co prawda z takiej niewielkiej góreczki, ale zawsze lepiej poruszać się powoli, niż stać w miejscu. Pierwsza pożyczka spłacona i choć kwota tam była niewielka, to dobijali się chyba najbardziej. Jutro spłacimy kolejna, więc już o…
Czytaj dalej

Czas start!

Początki zawsze są trudne, nieważne czy zaczynasz pisać bloga, zakładasz firmę czy przygarniasz psa pod swój dach. Musisz nauczyć się obcować z nową sytuacją. W moim przypadku z długiem. Który spadł na mnie 2 tygodnie temu. Przygniótł. Stłamsił. Wypluł. Świat w jednej sekundzie runął. Niszcząc przy tym psychikę. Bo to nie mój dług, a dług…
Czytaj dalej